sobota, 26 września 2015

Seventeen

- To co, dzisiaj wyjeżdżasz - Zayn wzdychając usiadł obok swojej przyjaciółki na kanapie. Przyjaciele siedzieli w salonie brunetki i z poważnymi minami rozglądali się po salonie.
- Zaaayn - jęknęła - Dobrze wiesz, że nigdy nie pozwolę Ci o sobie zapomnieć, ani sama o Tobie nie zapomnę, jasne? Poza tym, za parę miesięcy widzimy się na studiach, pamiętasz? Nasze plany są dalej aktualne! - dziewczyna, mimo braku świetnego humoru próbowała pocieszyć chłopaka.
- Claire, jeszcze jeden rok w tej szkole, a Ty mnie zostawiasz. Na koniec pocieszasz mnie jedynie tym, że za rok jedziemy razem na studia - prychnął - Cieszyłoby mnie to, gdybyś została tutaj na ten rok - dodał spokojniej.
- Oh już przestań z tym, Malik - machnęła ręką - Dobrze wiem, że teraz będziesz mógł cały czas spędzać z Pezz, po co Ci ja! Poza tym, wiem że zaraz od nowego roku będziesz trzymał z Liam'em i resztą - wywróciła oczami rozbawiona - Ale obiecaj mi jedno, przyjacielu. Nigdy, ale to nigdy przenigdy się nie zmienisz i nie urwiesz ze mną kontaktu, nie chcę Cię stracić.
- Naprawdę myślisz, że mógłbym urwać z Tobą kontakt? Nawet tak nie żartuj! Może i będziesz mieszkać teraz w Londynie, ale nie pozwolę żeby Nasz kontakt się urwał. Londyn nie jest tak daleko, więc spokojnie sobie poradzimy - westchnął Zayn, po czym oboje przytulili się.

~~
- O której Twoja mama podjedzie? - Perrie z niemrawym uśmiechem na ustach zwróciła się w stronę brunetki.
- Z tego co pisała mi godzinę temu, to jest teraz u Horanów, pojechała ich odwiedzić, a ja mam być gotowa na każdą chwilę - Claire westchnęła w odpowiedzi, kolejny raz spoglądając na komórkę, na którą od kilkudziesięciu minut nie dotarło żadne powiadomienie.
- Ciągle czekasz na jakąś wiadomość od Niall'a, prawda? - szepnęła blondyna pochylając się do Claire, na co dziewczyna spojrzała na Nią i kiwnęła lekko głową.
- Czekasz na co? - Malik wszedł do salonu i podając dziewczyną po puszce Coca-Coli usiadł obok blondynki, zarzucając ramię na oparciu kanapy.
- Na nic - odpowiedziała C, po czym skupiła się na puszce z napojem - Zayn? Czy... jeżeli dałabym Ci list do Nialla, dałbyś mu go? - zapytała po krótkiej chwili.
- Jasne, słonko - mulat uśmiechnął się lekko. Chciał już coś dopowiedzieć, lecz przerwały mu otwierane drzwi i wesoły głos matki Claire.
- Claire?! Jesteś już gotowa? - kobieta wkroczyła do salonu z szerokim uśmiechem na twarzy - Mamy mało czasu, a musimy jeszcze wstąpić do sklepu w Londynie - dodała. Brunetka westchnęła smutno, po czym kiwając głową ruszyła w stronę swojej sypialni skąd zabrała walizki o torbę i z pomocą Malika wyniosła je przed dom oraz zapakowała do bagażnika.

Pożegnania między przyjaciółmi nie było. Próbując nie rozpłakać się, Claire żartowała że za tydzień przyjedzie, bo dłużej nie wytrzyma życia w samotności zdala od Zayna i blondynki.
- Daj mu tą kopertę za kilka dni, dobrze? I przypilnuj, żeby to przeczytał - rzekła Claire podając przyjacielowi kopertę.
- Jasne Claire - przytaknął, po czym po krótkim "pożegnaniu" dziewczyna wskoczyła do samochodu rodzicielki i machając w stronę Perrie i Zayna odjechała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz