- Czemu się nie bawisz? - Harry podszedł do Niej i posyłając jej pełen wdzięku uśmieszek oparł się bokiem o blat. Claire spojrzała na Niego znudzonym wzrokiem i pokręcila jedynie głową - Na kogo Ty czekasz co? Niall już raczej do Ciebie nie wróci dzisiejszego wieczora, a z tego co wiem Zayn'a tutaj nie ma - zaśmiał się.
- Zamknij się - mrukneła łapiąc za szklankę i wzięła łyka napoju alkoholowego - Serio. Nie mam ochoty na pogawędkę z kimś takim jak Ty - burknęła, po czym nie patrząc na chłopaka odłożyła szklankę i zeskoczyła z krzesła, następnie ruszyła w stronę salonu.
Nie chciała tutaj siedzieć kolejnych paru godzin, dlatego też kiedy w salonie nie zlokalizowała nigdzie Niall'a ruszyła w stronę drzwi. Przed wyjściem nałożyła na siebie kurteczkę, po czym wyszła na zaewnątrz. Nie odwracając się za siebie, z rękoma założonymi na piersi ruszyła w stronę swojego domu. Była zawiedziona faktem, że kolejny raz blondyn ją olał. Zaprosił Ją na imprezę, a nie spędził z Nią ani minuty.
- Claire! Claire! - wołanie przerwało jej rozmyślania. Niall wybiegł z domu za dziewczyną i szedł w Jej kierunku, lecz dziewczyna nie zatrzymywała się - Claire, stój! - krzyknął.
- Nie! Zostać sobie na imprezie, a mnie zostaw w spokoju! - odkrzyknęła chłopakowi nie odwracając się w Jego kierunku - Nie mam zamiaru siedzieć tam i czekać aż wkońcu do mnie zejdziesz! - dodała.
- Claire, proszę! - wysapał, łapiąc dziewczynę za ramię.
- O co prosisz, co? TRZY GODZINY TAM SIEDZIAŁAM NA TEJ CHOLERNEJ IMPREZIE I CZEKAŁAM NA CIEBIE! A TY SIEDZIAŁEŚ Z SOPHIE I MIAŁEŚ MNIE W POWAŻANIU, CZYŚ TY DO RESZTY ZGŁUPIAŁ? MOGŁAM ZROBIĆ TYLE RZECZY W CIĄGU TEGO WIECZORA A TAK TO ZMARNOWAŁAM KOLEJNY WIECZÓR NA CZEKANIE, AŻ WIELKI NIALL HORAN PRZYPOMNI SOBIE, ŻE MA PRZYJACIÓŁKĘ... - dziewczyna zaczęła krzyczeń, nie przejmując się tym, że stoją na środku ulicy.
Chłopak spoglądał na dziewczynę z zaskoczeniem, po czym podszedł do Niej i nie zważając na Jej szarpaninę chwycił Ją po obu stronach głowy i pocałował Ją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz