piątek, 10 kwietnia 2015

Two

       Kolejna lekcja muzyki. Znudzona brunetka siedziała na tejże lekcji i obojętnym wzrokiem obserwowała wszystkich ludzi z klasy. Od początku roku szkolnego, na tej lekcji nie robili kompletnie nic. Każdy z uczniów zajmował się swoimi sprawami, natomiast ich nauczyciel - Pan Smith - rozmyślał jak rozkręcić ich szkolne radio, do którego nikt należeć nie chciał.
 - Spotykamy się dzisiaj? - mruknęła do siedzącego obok niej Zayn'a. Mulat wyrwany z rozmyślań, spojrzał na Nią zza swojego szkicownika.
- Co? - mruknął na co dziewczyna przewróciła oczami.
- Pytałam się, czy dzisiaj się spotkamy. Po szkole - odpowiedziała, uśmiechając się.
- Przepraszam, C. Dzisiaj jestem umówiony z Perrie, sama rozumiesz - mruknął przepraszając.
- Oh, jasne - westchnęła cicho przerzucając wzrok na nauczyciela, który kompletnie nie zwracał uwagi na mizdżących się Niall'a i Sophie w ostatniej ławce.
         Po skończonej lekcji brunetka zapakowała wszystkie książki do szafki i ruszyła w stronę sali od wf. Była wykończona, a wizja dwóch godzin wf, który - tak jak w każde środy - był razem z chłopakami z drużyny football'owej nie za bardzo jej się podobała. Akurat dzisiaj nie miała ochoty na oglądanie całej tej gromady razem z(jakby nie było) jej najlepszym przyjacielem na czele. Po wejściu do pustej szatni, przebrała się w granatowe, krótkie spodenki oraz błękitną koszulkę na krótki rękaw z logiem swojej szkoły. Swoje ciemne włosy spięła w wysokiego kucyka  i po zawiązaniu prawego buta wyszła z pomieszczenia. Po przejściu przez korytarz, dziewczyna wyszła na boisko, gdzie czekała już na uczniów pani Evans - ich nauczycielka od wf.
- Dzień Dobry pani Evans - uśmiechnęła się w stronę nauczycielki.
- Witaj, Claire - kobieta spojrzała na swoją uczennicę - Skoro już jesteś, to możesz zacząć biegać i się rozgrzewać - mruknęła - Zaraz reszta do Ciebie dołączy - dodała na co Claire pokiwała głową, po czym zaczęła biec. W połowie drugiego okrążenia, do dziewczyny dołączył Zayn burcząc ciche powitanie.
- Nie jesteś chyba zła za to, że nie mogę się dzisiaj z Tobą spotkać? - zapytał, po kilku minutach ciszy.
- Oczywiście, że nie - pokręciłą głową z lekkim uśmiechem - Nie mogę zabronić Ci, żebyś spotykał się ze swoją dziewczyną - dodała po chwili.
- No wiem, ale zawsze spędzaliśmy środy razem, a dzisiaj nie - podrapał się po karku - I dlatego ...
- Spokojnie, Malik! - dziewczyna zaśmiała się przerywając chłopakowi - Rozumiem, więc nie masz czego się martwić. Spędź sobie po południue ze swoją dziewczyną - mruknęła, po czym przyśpieszyła. Jak najszybciej chciała skończyć ostatnie okrążenie.
        Gdy rozbrzmiał dżwięk dzwonka, kończący drugą lekcję wf, a zarazem ostatnią w tym dniu Claire wychodziła już przebrana z szatni. Jako pierwsza zeszła z boiska, dzięki czemu teraz, nie kłopocząc się tłumem w szatni i na placu przed szkołą, mogła spokojnie ruszyć na przystanek autobusowy. Czekając na autobus, zaczęłą rozglądać się na boki w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego punktu do obserwowania. Niestety, jej poszukiwania przerwał czarny Range Rower, w którym siedział uśmiechnięty Niall.
- Wsiadaj - posłał lekki uśmiech swojej przyjaciółce, która odwzajemniłą go, po czym przebiegła przed maską i usiadła na miejscu pasażera, dzięki czemu blondyn mógł ruszyć spod przystanku.
- Nie zostajesz na treningu? - zapytała, kiedy to samochód blondyna znalazł się za terenem szkoły.
- W środy nie mamy treningów - mruknął zakłądając na nos swoje czarne okulary przeciw słoneczne, na co dziewczyna mruknęła zwykłe "aha"  - Będziesz na imprezie?
- Ja? Niall, proszę Cię - zaśmiała się, odrywając wzrok od szyby - Czy Ty kiedykolwiek widziałeś mnie na jakiejś imprezie?
- Tak, na urodzinach Zayn'a - odpowiedział maszcząc lekko nos.
- Właśnie, na urodzinach Zayn'a. Jak wiesz, przyjaźnię się z Nim w szkole i w życiu prywatnym - burknęła.
- Tak - przytaknął - Ze mną też się przyjaźnisz - dodał po chwili.
- Poza szkołą i w moim pokoju lub Twoim, Niall. To nie ja wymyśliłam sobie, że będziemy się "ukrywać", więc teraz zrozum to, że nie będę chodziła na jakiejś głupie imprezy - warknęła tracąc cierpliwość.
- Claire....
- Nie Niall - przerwała mu - To Ty nie chcesz się ze mną pokazywać i spędzasz ze mną czas tylko raz w tygodniu. Myślisz, że to jest fajne? Znamy się tyle czasu - pokręciła głową - Zanim zaczęło się to wszystko, mogliśmy spokojnie wyjść i spędzić razem czas, a  teraz? Teraz to ty się pieprz - mruknęła, po czym burcząc ciche podziękowania za podwiezienie pod dom, wyszła z jego samochodu. Nie zapomnając o trzaśnięciu drzwiami od samochodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz