Tłum znajomych twarzy ze szkolnych korytarzy spędzał piątkowy wieczór na imprezie w dużym domu Niall'a. Claire razem z Zayn'em i Perrie wkroczyła do domu blondyna, chwilę po godzinie dziewiątej wieczorem. Od razu po przekroczeniu progu całą trójką udali się do siedzących na kanapie Liam'a i Harry'ego.
- Cześć, Liam! - Zayn przywitał się ze swoim kuzynem oraz jego przyjacielem. Kiedy chłopak witał się z chłopakami obie dziewczyny rozglądały się po całym salonie. Perrie, ponieważ chciała wyłapać w tłumie swoją koleżankę z ławki, która tak samo jak ona miała być na imprezie, a Claire dlatego, ponieważ nie chciała spotkać się wzrokiem z siedzącym na wprost niej blondynem, któru uparcie przyglądał się dziewczynie.
Na pierwszy rzut oka, było widać że brunetka nie lubi imprez tego typu. Każdy kto chociaż trochę znał dziewczynę wiedział, że Ona woli imrezować w mniejszym gronie ludzi pewnych. Co chwilę wyrywana z rozmyślań uśmiechała się do mulata, który co jakiś czas zagadywał siedzącą obok niego dziewczynę. W pewnym momencie zauważyła jak Sophie wraz z Niall'em i Louis'em i Liam'em siedzą na kanapach i gestykulując rękoma przyglądają się jej, na co pokręciłą tylko głową i mówiąc do Zayn'a, że idzie przed dom ruszyła w stronę drzwi na taras.
Kilkia minut po wyjściu Claire na podwórze, przed domem pojawił się Niall.
- Claire? Możemy porozmawiać? - zapytał bawiąc się swoimi dłońmi i rozglądając się na boki.
- Po co? Nie wiem, czy aż tak bardzo chcesz ryzykować swój status na rozmowę z taką jak ja? - zapytała kpiąco wchodząc na trawę.
- Słuchaj, przepraszam okay? Jeżeli aż tak bardzo... boli Cię to, że ukrywam Naszą przyjaźń to od poniedziałku będzie tak jak w starej szkole, co Ty na to? - zapytał uśmiechając się lekko, na co brunetka spojrzała na Niego podejrzliwie.
- Dlaczego akurat teraz na to wpadłeś, hmm? Jest już druga połowa roku, a "ukrywamy się" od początku, co? - zapytała zaskoczona propozycją Niall'a, na co ten wzruszył jedynie ramionami.
- Przemyślałem sprawę i zauważyłem, że robię źle - mruknął podchodząc do dziewczyny i przyciągając ją do swojego uścisku. Gdy nastolatkowie odsunęli się od siebie, rozmawiając cicho wrócili do domu, gdzie od razu przeszli do pokoju blondyna aby móc w spokoju spędzić ten wieczór. Nim dziewczyna się spostrzegła zasnęła na łóżku blondyna.
- Cześć, Liam! - Zayn przywitał się ze swoim kuzynem oraz jego przyjacielem. Kiedy chłopak witał się z chłopakami obie dziewczyny rozglądały się po całym salonie. Perrie, ponieważ chciała wyłapać w tłumie swoją koleżankę z ławki, która tak samo jak ona miała być na imprezie, a Claire dlatego, ponieważ nie chciała spotkać się wzrokiem z siedzącym na wprost niej blondynem, któru uparcie przyglądał się dziewczynie.
Na pierwszy rzut oka, było widać że brunetka nie lubi imprez tego typu. Każdy kto chociaż trochę znał dziewczynę wiedział, że Ona woli imrezować w mniejszym gronie ludzi pewnych. Co chwilę wyrywana z rozmyślań uśmiechała się do mulata, który co jakiś czas zagadywał siedzącą obok niego dziewczynę. W pewnym momencie zauważyła jak Sophie wraz z Niall'em i Louis'em i Liam'em siedzą na kanapach i gestykulując rękoma przyglądają się jej, na co pokręciłą tylko głową i mówiąc do Zayn'a, że idzie przed dom ruszyła w stronę drzwi na taras.
Kilkia minut po wyjściu Claire na podwórze, przed domem pojawił się Niall.
- Claire? Możemy porozmawiać? - zapytał bawiąc się swoimi dłońmi i rozglądając się na boki.
- Po co? Nie wiem, czy aż tak bardzo chcesz ryzykować swój status na rozmowę z taką jak ja? - zapytała kpiąco wchodząc na trawę.
- Słuchaj, przepraszam okay? Jeżeli aż tak bardzo... boli Cię to, że ukrywam Naszą przyjaźń to od poniedziałku będzie tak jak w starej szkole, co Ty na to? - zapytał uśmiechając się lekko, na co brunetka spojrzała na Niego podejrzliwie.
- Dlaczego akurat teraz na to wpadłeś, hmm? Jest już druga połowa roku, a "ukrywamy się" od początku, co? - zapytała zaskoczona propozycją Niall'a, na co ten wzruszył jedynie ramionami.
- Przemyślałem sprawę i zauważyłem, że robię źle - mruknął podchodząc do dziewczyny i przyciągając ją do swojego uścisku. Gdy nastolatkowie odsunęli się od siebie, rozmawiając cicho wrócili do domu, gdzie od razu przeszli do pokoju blondyna aby móc w spokoju spędzić ten wieczór. Nim dziewczyna się spostrzegła zasnęła na łóżku blondyna.
Następnego dnia, jak zawsze po imprezie, brunetka razem z Niall'em zaraz po wstaniu ruszyli do sprzątania domu. Tym razem, o dziwo na dole nie było takiego bałaganu, dlatego też po dwóch godzinach ze spokojem zjedli śniadanie, po czym Niall odwiózł Ją do domu i po przywitaniu się z mamą dziewczyny odjechał do siebie.
Dwa dni później, w poniedziałek dziewczynie nie uśmiechało się iść do szkoły. Przez cały weekend zadręczały ją myśli, dotyczące blondyna który zadziwiająco łatwo przystał na "wyjście" ich przyjaźni "na zewnątrz" znała go bardzo dobrze i wiedziała, że Horan był upartym człowiekiem, który nie dawał tak szybko za wygraną. Z drugiej strony nie chciała zadręczać się takimi myślami, ponieważ była szczęśliwa że będzie mogła nareszcie, bez żadnego martwienia się przywitać się z przyjacielem i jak dobrze pójdzie spędzić z Nim kilka przerw. Po ubraniu się w szkolny mundurek, zrobieniu lekkiego makijażu i zjedzeniu śniadania, wyszła z domu i spacerkiem ruszyła w stronę szkoły. Nie chciała marnować słonecznego poranka na jazdę autobusem.
Dwa dni później, w poniedziałek dziewczynie nie uśmiechało się iść do szkoły. Przez cały weekend zadręczały ją myśli, dotyczące blondyna który zadziwiająco łatwo przystał na "wyjście" ich przyjaźni "na zewnątrz" znała go bardzo dobrze i wiedziała, że Horan był upartym człowiekiem, który nie dawał tak szybko za wygraną. Z drugiej strony nie chciała zadręczać się takimi myślami, ponieważ była szczęśliwa że będzie mogła nareszcie, bez żadnego martwienia się przywitać się z przyjacielem i jak dobrze pójdzie spędzić z Nim kilka przerw. Po ubraniu się w szkolny mundurek, zrobieniu lekkiego makijażu i zjedzeniu śniadania, wyszła z domu i spacerkiem ruszyła w stronę szkoły. Nie chciała marnować słonecznego poranka na jazdę autobusem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz