piątek, 10 kwietnia 2015

Three

Przez ostatnie dwa dni Claire unikała Niall'a jak mogła. Przerwy spędzała razem z Zayn'em w bibliotece, natomiast lunch jedli pod klasą, gdzie nie było nikogo oprócz kilku tzw. kujonów, którzy siedzieli z nosem w książkach. Oczywiste było to, że przez cały okres "unikania cholernego Niall'a Horan'a" dziewczyna musiała unikać pytań Zayn'a, który co chwilę wypytywał nastolatkę, dlaczego nie spędzają czasu tam gdzie zawsze i co, a raczej kto jest tego powodem. Drugim problemem, który uparcie unikała brytyjka była impreza, która miała miejsce już dzisiejszego wieczoru w domu blondyna.
 - Prosze Cię - jęknął Zayn - Będziemy się tam świetnie bawić - dodał, widząc, że jego przyjaciółka ulega.
 - Malik! Ty sobie pójdziesz do Liam'a, a ja znowu zostanę sama. Nie mam zamiaru tam iść -warknęła, chowając książki do swojej szafki.
 - Jasne - prychnął - Spędzisz kolejną imprezę z Niall'em - zaśmiał się, na co dziewczyna wystraszona stwierdzeniem swoje przyjaciela spojrzała na niego - C-co? Skąd to ..?
- Skąd to wiem?  Claire, nie jestem głupi i nie znam Cię tylko rok - pokiwał głową - Chodziłem z Wami do szkoły od początku naszej edukacji, C. Dobrze wiem, że się przyjaźnicie i to bardzo dobrze. Tylko nie rozumiem, dlaczego od tamtego roku, odkąd Niall stał się "tym sławnym i bogatym" przestaliście to pokazywać. Znam Cię, myślisz że nie wiem, że na każdej z możliwych imprez zamiast siedzieć na dole i szukać mnie, to Ty tak naprawdę jesteś w jego pokoju z Nim i spędzacie razem czas? - pokręcił głową rozbawiony, natomiast dziewczyna stała przed Nim z otwartą buzią.
 - Zayn.. T-to nie tak - próbowała się wytłumaczyć chłopakowi, lecz ten jej nie pozwolił
 - Claire nie musisz mi się tłumaczyć. Po prostu nie wiem, dlaczego ukrywacie to, że się przyjaźnicie - zachichotał - Gdybym wiedział, to nie wyszedł bym na idiote w kilku momentach będąc razem z Payne'm i Harry'm, którzy wręcz byli zszokowani tym że wy się kiedyś przyjaźniliście. Nie musisz mi się tłumaczyć i dobrze wiem, że nie idziesz na imprezę tylko i wyłącznie dlatego, bo pokłóciłam się z Niall'em.
 - Skąd to wiesz? - zapytała zaskoczona wyznaniem mulata.
 - Od środy go unikasz, a on za każdym razem kiedy Nas widzi nie opuszcza od Ciebie wzroku, jakby chciał żebyś na Niego spojrzała - westchnął.
  - A Ty byś nie był wściekły? Znamy się od małego i nagle jakaś głupia praca jego ojca niszczy wszystko co mieliśmy! Zmienił dom i swój stan materialny przez co boi się nawet ze mną pokazać publiczni, bo co będziesz jeżeli ktoś ze szkoły zobaczy go " z tą biedniejszą dziewczyną, która żyje bez ojca" - warknęła dziewczyna - Też byś był wściekły - dodała, po czym westchnęła - Dobra, pójdę na tą imprezę, ale proszę Cię nie zostawiaj mnie tam samej - dodała błągalnie, po czym pożegnała się z kolegą i wyszła ze szkoły ruszając na przystanek autobusy, gdzie po kilku minutach podjechał jej autobus.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz