Gdy wróciła do pustego domu na zegarze wybiła godzina czwarta po południu. Nie wiedząc co dalej robić przeszła do sypialni, gdzie podłączyła telefon do ładowania, sama natomiast zabrała książkę i siadając na łóżku zaczęła czytać.
Ubrana z jasne jeansy, czerwoną koszulę w kratę i zwykłe białe trampki szła spcerkiem do szkoły. Dzisiejszego dnia był dość mocny wiatr, dlatego też rozpuszczone włosy Claire powiewały każdy w swoją stronę, przez co dziewczyna cały czas musiała zatrzymywać je ręką. Gdy dziewczyna weszła na plac szkoły, ludzie którzy się tam znajdowali od razu zawiesili na Niej swój wzrok. Dziewczyna uciekła spojrzeniem na ziemię i przyśpieszając ruszyła w stronę wejścia, przed którym zatrzymał Ją poddenerwowany Zayn wraz z Liam'em.
- Claire, może dzisiaj nie pójdziemy na lekcje tylko wagary, co? - mruknął uśmiechając się i zatrzymując dziewczynę przed drzwiami. Dziewczyna spojrzała na chłopaków zaskoczona.
- Wydaję mi się, że jednak wolę zostać w szkole - burknęła, przesuwając się w bok aby móc wejść do szkoły, lecz tym razem zatrzymał Ją Liam.
- Serio Claire lepiej będzie jak dzisiaj gdzieś pójdziemy, co ty na to aby jechać do centrum? Pójdziemy na jakieś zakupy i na pizzę? - mruknął obserwując dokładnie okolice jakby kogoś szukał. Brunetka poirytowana zachowaniem chłopaków odsunęła się od dwójki i westchnęła.
- Nigdzie z Wami nie idę, okay? Idę do szkoły i macie mnie do jasnej anielki nie zatrzymywać! - warknęła, po czym przeszła obok Nich i zniknęła za otwartymi drzwiami. Ostatnie co usłyszała to klnącego Liam'a, lecz nie przejęła się tym, ponieważ zdaniem brunetki dzisiejszego dnia nic się nie stanie.
+++
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz