Dopiero, kiedy brunetka po trzeciej godzinie ruszyła w stronę stołówki, aby zjeść lunch, Malik zatrzymał ją.
- Idziemy do biblioteki? Muszę znaleźć jeden artykuł, a nie chcę zostawiać Cię samej - mruknął nerwowo łapiąc dziewczynę za rękę i ciągnąc w przeciwną stronę.
- Zayn, naprawdę? Dziwnie się zachowujesz przez ostatnie godziny, a teraz od tak chcesz, żebym szła z Tobą do biblioteki? - prychnęła i nie zważając na nawoływania chłopaka ruszyła w stronę stołówki. Idąc dziewczyna wpadła na Sophie i jej przyjaciółeczki. Blondynka, kiedy tylko zobaczyła Claire stanęła razem ze swoją "świtą" na środku korytarza, zagradzając przejście brunetce.
- Mogę przejść? Śpieszy mi się - warknęła Claire, na co Sophie jedynie prychnęła.
- Musimy sobie coś wytłumaczyć - powiedziała głośno, przez co uczniowie, czujący że coś się będzie działo stanęli i zaczęli się przyglądać zgromadzeniu.
- A mamy o czym? Z tego co wiem, nie mamy sobie niczego do tłumaczenia - zaśmiała się drwiąco Claire.
- Och, mylisz się - zaśmiała się słodko - Wiem co zrobiłaś na imprezie i nie podoba mi się to, że przystawiasz się do Niall'a - dodała pewnie.
- Słucham? Ja i Niall przyjaźnimy się i nie wiem o co Ci chodzi? Może w Twoim małym móżdżku pojawiają się dziwne myśli na nasz temat, ale to jakieś głupie brednie. To mój przyjaciel, a Twoje zdanie nic tego nie zmieni - odpowiedziała Jej Claire.
- Jasne! - zaśmiała się - Proszę Cię, Niall nie przyjaźni się z takimi osobami jak Ty! Może i byłaś Jego przyjaciółką, kiedy był nikim w tej szkole, ale teraz między Wami nie ma niczego! Jesteś zwykłą, biedną dziewczynką, która myśli, że jak znała Niall'a zanim stał się bogaty i sławny to dalej wasza przyjaźń trwa! Gdyby tak było, to czy właśnie teraz nie stałby obok Ciebie? Lub podczas tych wszystkich imprez, które spędzałaś sama lub wogóle na nich Cię nie było spędzałby czas ze mną i resztą NASZEJ ekipy? Jesteś śmieszna - zaśmiała się, a ludzie przysłuchujący się Tej wymianie zdań zaczęli pomrukiwać coś pod nosem. A Claire? Dopiero teraz doszło do Niej to co mówiła blondyna.
- Jak śmiesz tak mówić! Nie znasz go i nie wiesz jaki jest naprawdę! Jesteście z Nim od momentu, kiedy stał się bogaty tak jak wy! Wcześniej go nie widzieliście! Nie wiedzieliście kim jest Niall Horan! - warknęła powsytrzymując łzy cisnące się Jej do oczu. Nie zwracała uwagi na to, że kilka minut wcześniej Jej torba opadła na podłogę i kilka rzeczy leżało rozrzuconych poza Nią.
- Naprawdę myślisz, że ON uważa Cię za kogoś więcej niż koleżankę z sąsiedztwa? - zaśmiała się na cały szkolny korytarz. A ja? Stałam tam i ze łzami w oczach spoglądałam na Niall'a, który przysłuchiwał się całej rozmowie i nie reagował. Jeszcze raz spojrzałam na zadowoloną z siebie blondynkę, po czym złapałam swoją torbę i biegiem ruszyłam w stronę wyjścia, nie zwracając uwagi na głośne nawoływanie mojego imienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz